Chcesz zostać trenerem? Koniecznie sprawdź ten odcinek! Dzięki niemu poznasz plusy i minusy tej pracy, a także dowiesz się na jakie wynagrodzenie będziesz mó
Ile zarabia Trener piłki w Polsce? Jeśli spojrzymy na statystyki wynagrodzeń Trener piłki w Polsce od 22 listopada 2023, przeciętny pracownik zarabia 55 356 zł; dokładniej mówiąc stawka wynagrodzenia to 4613 zł na miesiąc, 1153 zł na tydzień, lub 28,83 zł na godzinę.
Oznacza to, że 50% osób zarabia więcej, a 50% mniej. Jednocześnie 25% trenerów zarabia ponad 4900 zł brutto. Ile zarabia trener personalny na miesiac? Co drugi trener personalny otrzymuje pensję od 4 240 PLN do 7 710 PLN. 25% najgorzej wynagradzanych trenerów personalnych zarabia poniżej 4 240 PLN brutto.
Kwota, którą zarabia trener piłki nożnej w college'u, różni się drastycznie w zależności od statusu ekonomicznego szkoły, w której trenują, oraz od sukcesu programu piłkarskiego. Niektóre szkoły są skłonne wydać więcej pieniędzy na pensje trenerów niż inne, a trenerzy na poziomie Power 5 są często znacznie wyżej
Ile zarabia Paulo Sousa? Maciej Kmita z portalu sportowefakty.wp.pl pochylił się nad zarobkami naszego obecnego selekcjonera i porównał je z pensjami innych trenerów. Z jego obliczeń wynika, iż na wynagrodzenie dla Portugalczyka oraz jego współpracowników Polski Związek Piłki Nożnej wydał już prawie cztery miliony złotych.
Praca - trener piłki nożnej - Lublin - IASC. W związku z aktualnie prowadzonym nowym naborem zawodników do drużyn Klubu Sportowego IASC na terenie Lublina, sekcja piłki nożnej zaangażuje trenerów piłki nożnej w niżej wymienionych dzielnicach Lublina: Kalinowszczyzna. Węglin południowy.
. Wydarzenia - Mistrzostwa Europy Środa, 08 Czerwiec 2016 20:20 Podczas Euro 2016 będziemy mogli oglądać na boiskach wielkie gwiazdy światowego futbolu. Najlepsi piłkarze są oczywiście stosownie opłacani, jednak gdy coś pójdzie nie tak, głową za słabe wyniki płacą trenerzy. Czy ich profesja jest więc wynagradzana stosownie do ryzyka i odpowiedzialności jaka na nich ciąży? Adam Nawałka jest jednym ze słabiej opłacanych trenerów na Euro 2016 (foto: 99 procent biletów na Euro 2016 - KLIKNIJ!Serwis " przedstawił zestawienie zarobków wszystkich selekcjonerów reprezentacji, które zagrają na mistrzostwach Europy. Kto jest najlepiej opłacany, a kto musi się zadowolić marnymi groszami? Na czele zestawienia znajduje się Roy Hodgson z reprezentacji Anglii, który rocznie zarabia aż 5 milionów euro. Na nieco niższą pensję może liczyć Antonio Conte z Włoch, a na ostatnim miejscu podium znalazło się miejsce dla Fatiha Termia z ekipy Adama Nawałki nie robią w tym kontekście większego wrażenia. Selekcjoner reprezentacji Polski może liczyć na gażę rzędu 200 tysięcy euro, co plasuje go w tym zestawieniu na dalekim 19. miejscu. Lepiej od naszego trenera zarabiają szkoleniowcy z Czech, Irlandii Północnej czy samym końcu znalazł się Leonid Słucki, który dzieli pracę z reprezentacją Rosji i CSKA Moskwa. Dlatego też trener może liczyć jedynie na bonusy kontraktowe, które są uzależnione od konkretnych trenerów finalistów Euro 2016:1. Roy Hodgson (Anglia) - 5 milionów euro2. Antonio Conte (Włochy) - 4,6 miliona euro3. Fatih Terim (Turcja) - 3,5 miliona euro4. Joachim Loew (Niemcy) - 3,2 miliona euro5. Vicente del Bosque (Hiszpania) - 3 miliony euro6. Didier Deschamps (Francja) - 2 miliony euro7. Marcel Koller (Austria) - 1,5 miliona euro8. Fernando Santos (Portugalia) - 1,2 miliona euro9. Martin O'Neill (Irlandia) - 1 milion euro Bernd Storck (Węgry) - 1 milion euro11. Vladimir Petković (Szwajcaria) - 750 tysięcy euro Marc Wilmots (Belgia) - 750 tysięcy euro13. Lars Lagerback (Islandia) - 430 tysięcy euro14. Michael O'Neill (Irlandia Północna) - 320 tysięcy euro15. Gianni De Biasi (Albania) - 280 tysięcy euro16. Chris Coleman (Walia) - 260 tysięcy euro17. Ante Cacic (Chorwacja) - 250 tysięcy euro18. Pavel Vrba (Czechy) - 220 tysięcy euro19. Adam Nawałka (Polska) - 200 tysięcy euro Erik Hamren (Szwecja) - 200 tysięcy euro21. Jan Kozak (Słowacja) - 180 tysięcy euro22. Mychajło Fomenko (Ukraina) - 170 tysięcy euro23. Angel Iordanescu (Rumunia) - 120 tysięcy euro24. Leonid Słucki (Rosja) - bonusy zależne od
Pieniądze są wszechobecne w piłce nożnej. Nie chodzi tylko o transfery, ale może przede wszystkim o zarobki piłkarzy. Zawodnicy grający w polskiej ekstraklasie mogą naprawdę liczyć na godziwe pieniądze, choć oczywiście nie są one aż tak duże, jak w przypadku piłkarzy grających w słynnych klubach europejskich. Polski piłkarz nie może jednak narzekać, bo ma środki do tego, aby żyć w kraju na bardzo dobrym brakuje opinii - i to nawet w gronie samych piłkarzy - że zarobki zawodników są zbyt Młodzi gracze mają pieniądze, kosztowności, same drogie rzeczy. Prześcigają się w luksusach. Wysokie zarobki ich deprawują - uważa Frank Lampard, pomocnik Chelsea Londyn i reprezentacji Anglii. Z kolei Radosław Gilewicz, były reprezentant Polski, nie widzi niczego złego w wysokich płacach. Chociaż nie dla Gwiazdy powinny zarabiać godnie - twierdzi. - Pod tym względem nie możemy się równać z najlepszymi ligami, ale i tak z roku na rok jest coraz lepiej. Tymczasem nie jest do końca tak, jak mówi Gilewicz. Zarobki w polskiej lidze rosną, bo piłkarze mają coraz wyższe wymagania. Tymczasem większe płace nie mają wpływu na lepszą jakość polskiej ekstraklasy. To widać w europejskich pucharach, gdzie nasze zespoły dostają baty od europejskich przeciętniaków. W naszej lidze i tak najwyższe pensje mają gracze zagraniczni, a nie Polacy. W Polonii Warszawa wysoki kontrakt miał Euzebiusz Smolarek. Józef Wojciechowski, który wtedy był właścicielem klubu, płacił mu rocznie 400 tysięcy euro. Teraz do polskiej ligi chce wrócić Paweł Brożek, ale jego rozmowy z Wisłą Kraków spaliły na panewce. Poszło oczywiście o kasę, bowiem Brożek ponoć oczekuje zarobków rzędu miliona euro rocznie. W polskiej lidze o takich pieniądzach może zapomnieć, więc jeśli chce wrócić do grania w kraju, to musi znacznie zmniejszyć swoje oczekiwania. W poprzednim sezonie rekordzistą był serbski napastnik grający w Legii Warszawa, Danijel Ljuboja. Rocznie kasował pół miliona euro. Przed obecnymi rozgrywkami zgodził się na obniżenie kontraktu do nieco ponad 300 tysięcy euro. To nie wpłynęło negatywnie na jego postawę na boisku. Serb gra bardzo dobrze i jest na początku sezonu liderem strzelców polskiej ekstraklasy. Nie jest jednak najlepiej zarabiającym piłkarzem naszej ligi. Palmę pierwszeństwa dzierży teraz Kolumbijczyk, Manuel Arboleda. Obrońca Lecha Poznań rocznie otrzymuje ponad 400 tysięcy euro. O niewiele mniej wzbogaca się na grze w Wiśle Kraków holenderski piłkarz, Kew Jaliens. Rocznie otrzymuje 410 tysięcy euro. I to jest najlepszy przykład przepłacania piłkarzy w Polsce. Arboleda kiedyś miał świetną markę, ale od dłuższego czasu głównie się leczy. Z kolei Jaliens przychodził do Wisły jako piłkarz o uznanej marce, a w polskiej lidze przede wszystkim rozczarowuje. Który polski piłkarz w naszej lidze jest najlepiej opłacany? To Rafał Murawski, którego roczne zarobki opiewają na 400 tysięcy euro. Tuż za nim jest, często kontuzjowany, Łukasz Garguła, który w Wiśle ma kontrakt wysokości 350 tysięcy euro. A jak to wygląda w ekstraklasowej Lechii Gdańsk? W poprzednim sezonie najlepiej opłacanym graczem był Luka Vućko. Chorwat rocznie kasował 55 tysięcy złotych miesięcznie. Tuż za nim był Abdou Razack Traore, zarabiający około 50 tysięcy złotych. Vućki w Lechii już nie ma, więc teraz to Razack Traore jest liderem klasyfikacji płac. Widełki płac w gdańskim klubie wynoszą 8-50 tysięcy złotych miesięcznie. Juniorzy ocierający się o pierwszy zespół zarabiają 1,5 tys. złotych plus bonusy za treningi bądź znalezienie się w gronie graczy rezerwowych. Ze swoich zarobków w Lechii zadowolony jest Jarosław Bieniuk, wychowanek gdańskiego klubu, który wrócił do zespołu biało-zielonych przed tym sezonem. - Zarobki w polskiej ekstraklasie są adekwatne do poziomu. Podam prosty przykład. Grałem w Turcji i tam piłkarze słabsi zarabiali cztery razy więcej niż ja w Polsce. Piłka jest popularna i medialna i to rynek dyktuje zarobki. W Turcji zarabiałem cztery razy więcej niż w najlepszym okresie w Polsce. Nie byłem wcale lepszym piłkarzem, ale takie są realia. Poziom jest wyższy niż u nas, ale wcale nie aż tak bardzo. Lechia płaci dobrze, na tyle, ile ją stać. Oczywiście nie są to moje najwyższe zarobki, jakie miałem w polskiej lidze - przyznaje Bieniuk. Ma jasno sprecyzowane cele odnośnie do zarobionych pieniędzy. - Moim marzeniem na początku kariery było, żeby mieć wolność finansową - nie ukrywa piłkarz. - Wiem ile wydaję, a ile potrzebuję na życie. Cel nadrzędny to po karierze piłkarskiej robić to, co się lubi. A kariera jest krótka i w wieku ponad 30 lat tracimy możliwość wykonywania zawodu. A człowiek przyzwyczaja się do poziomu życia. Trzeba zarobić na mieszkanie, na przyszłość, na edukację dzieci. A po skończeniu gry w piłkę nie ma się doświadczenia zawodowego, CV nie istnieje, studia w trakcie profesjonalnej gry w piłkę trudno skończyć. A przecież ilu może być trenerów czy menedżerów? Gdybym nie grał za granicą, to teraz miałbym problemy, żeby odłożyć pieniądze na przyszłość. Łukasz Surma, kapitan Lechii, nie ukrywa, że za granicą są lepsze pieniądze do Na początku mojej gry w Legii miałem 25 lat. Teraz jestem już graczem doświadczonym. Wtedy zarabiałem podobne pieniądze, jakie teraz mam w Lechii - zdradza Surma. - Na to sobie zapracowałem przez całą karierę. W Legii są teraz na pewno większe pieniądze i z obecnymi moimi zarobkami w klubie ze stolicy bym nie pasował. Wszystko się zmienia. Dziwią mnie komentarze, że w Polsce piłkarze dużo zarabiają. W klubach zagranicznych jest kosmos. Grałem w Izraelu, w lidze porównywalnej do polskiej, a zarabiałem trzy razy więcej niż obecnie w Lechii. W futbolu konkurencja jest znacznie większa. Piłkę kopie niemal każdy i trzeba pokonać mocną konkurencję, aby zagrać w ekstraklasie. Dlatego te pieniądze, jakie zarabiamy, są w pełni adekwatne do tego, co robimy i jaki poziom prezentujemy. Prawda jest taka, że w piłkę chce grać każdy, ale nie każdy potrafi. Surma swoje pieniądze zainwestował w Grając w Ruchu, kupiłem mieszkanie w Krakowie - mówi Łukasz. - W Legii podpatrzyłem, że chłopaki odkładają na mieszkanie. I poszedłem w tym kierunku. Oczywiście nie kupiłem za gotówkę i spłacam kredyty. To jednak dobra inwestycja. Jak skończę grać w piłkę, to mieszkanie wynajmę i pieniądze mi się zwrócą. Krzysztof Bąk do Lechii przyszedł z Polonii Warszawa i skorzystał na tym finansowo. W Gdańsku zarabia lepiej niż w Nie kolekcjonuję samochodów czy motorów. Odkładam pieniądze na przyszłość. Chcę zabezpieczyć finansowo moje dzieci, bo nie wiem teraz, co będę robił po tym, jak już zakończę karierę piłkarską - powiedział nam Lechii nie uważa, że zarobki polskich piłkarzy są zbyt duże. - Piłka nożna jest najpopularniejszą dyscypliną sportu i to się przekłada na nasze płace. Trzeba pamiętać, że zarabiamy te pieniądze do 32 czy 33 lat. Potem trzeba szukać innego zajęcia - mówi. W Arce Gdynia piłkarze niegdyś mieli finansowe eldorado. Dziś tak pięknie i bogato już nie jest. Klub cierpi za to, że wcześniej żył ponad stan. Ale to już było i nie wróci więcej - mógłby pewnie słowami z piosenki Maryli Rodowicz odpowiedzieć Krzysztof Sobieraj. On grał w tych dobrych, chociaż niekoniecznie sportowo i niekoniecznie chlubnych, czasach zespołu żółto-niebieskich. On także, kiedy drużyna po spadku do pierwszej ligi dostawała podwyżki, uznał, że więcej nie powinien zarabiać, czym wprawił w zdumienie swoich ówczesnych kolegów. Teraz, po latach, Sobieraj wrócił do Gdyni, ale zarabia - jak można przypuszczać - o około 20 tysięcy złotych miesięcznie mniej. W Gdyni płacono najwięcej wtedy, gdy trenerem był Wojciech Stawowy. To z tego czasu pochodzi transferowy kit wszechczasów w Arce, czyli sprowadzenie nad morze Marcina Chmiesta. Miał być strzelcem wyborowym, więc dostał 45 tysięcy złotych miesięcznego wynagrodzenia plus tzw. wejściówki - czyli wcale niemałą kwotę pieniędzy za postawienie stopy na trawie w meczu ligowym - i premie za mecze. Niewiele mniej od Chmiesta zarabiali w tamtych czasach Olgierd Moskalewicz i Bartosz Ława. I tu ciekawostka. Kiedy obaj przeszli do Pogoni Szczecin, to jeszcze przez pewien czas różnicę zarobków wypłacała im Arka. I jeszcze jedna informacja. Premie za zwycięskie mecze w tamtych czasach oscylowały w granicach 100 do 70 tysięcy. Połowę tej kwoty piłkarze otrzymywali w przypadku remisu. Dzisiejsza Arka to już nie ta finansowa półka. Średnia gwarantowanego miesięcznego wynagrodzenia to ok. 8 tys. zł. Zaledwie kilku zawodników ma powyżej 10 tysięcy złotych pensji, a niektórzy z tych, co biegają po pierwszoligowych boiskach musi się zadowolić kwotą 5 tys. zł miesięcznie. Za wygrany mecz zawodnicy otrzymują do podziału 15 tys. zł, a za remis - ale tylko na boisku rywala - 6 To nie są zarobki, które pozwalają na finansowe szaleństwo, na wielkie inwestycje w przyszłość. Nie chcę więc myśleć, co będzie jak skończę grać w piłkę i będę musiał szukać innego miejsca w życiu i innego sposobu na utrzymanie rodziny -powiedział nam, prosząc o zachowanie anonimowości, jeden z bardziej doświadczonych piłkarzy żółto-niebieskich. ***Jeszcze mniejsze pieniądze funkcjonują, co nie może dziwić, w drugiej lidze piłkarskiej. To trzeci poziom w polskich rozgrywkach. Zarobki piłkarzy drugoligowego Gryfa Orlex Wejherowo zaczynają się od 800 zł. Najlepsi zarabiają 2,5 tys. Do tego dochodzą także premie za zwycięstwo - dodaje Rafał Szlas, prezes wejherowskiego zawodnicy gryfitów utrzymują się nie tylko z pensji za granie w piłkę. Łukasz Krzemiński jest dziennikarzem w lokalnej gazecie, Piotr Kołc jest przedstawicielem handlowym, Adam Duda ma swoją działalność gospodarczą, a Tomasz Kotwica od września będzie prawdopodobnie ponownie nauczycielem wychowania fizycznego w jednej z wejherowskich szkół średnich. Dodajmy, że spora część pozostałej kadry Pieniądze przeznaczam na codzienne rachunki. Jak coś zostanie - odkładam. Ostatnio zbierałem na samochód. Kupiłem SAAB 9-3 rocznik 2007 - mówi Tomasz Wydaję na bieżącą konsumpcję. Na życie, mieszkanie, opłaty - mówi z kolei Łukasz Krzemiński.***Oczywiście o znacznie lepszych zarobkach można mówić w przypadku polskich piłkarzy, którzy grają w ligach zagranicznych. Robert Lewandowski, który bez wątpienia jest gwiazdą nie tylko Borussii Dortmund, ale i całej Bundesligi, po podwyżce rocznie inkasuje blisko 2 miliony euro. Niewiele mniejsze kontrakty mają jego klubowy kolega, Jakub Błaszczykowski oraz bramkarz Arsenalu Londyn, Wojciech Szczęsny. Zarobki Polaków są jednak i tak skromne w porównaniu do gwiazd światowego futbolu, którym rocznie na konto wpływają gigantyczne pieniądze. Oni jednak zarabiają nie tylko na boisku, ale głównie z kontraktów reklamowych. Tutaj liderem jest angielski piłkarz David Beckham, który ma dochód w wysokości około 40 milionów dolarów, choć karierę kontynuuje w Stanach Zjednoczonych. Tuż za nim są piłkarze uznawani za najlepszych na świecie. Drugi na liście płac jest Cristiano Ronaldo, piłkarz Realu Madryt i reprezentacji Portugalii, który rocznie wzbogaca się o 38 milionów dolarów. Trzecie miejsce zajmuje znakomity Lionel Messi. Argentyńczyk grający w Barcelonie jest nieco mniej medialny niż Ronaldo i dlatego jego roczne wpływy zamykają się w kwocie 32 milionów dolarów.
Trener. Bez odpowiedniego trenera drużyna piłkarska jest zbiorem pojedynczych zawodników. Nawet jeżeli byliby najlepszymi graczami na świecie, dopiero odpowiednie spoiwo w postaci taktycznych wytycznych oraz inspirujących słów czyni z nich zespół. Sprawdźmy, ile zarabia trener piłki nożnej w porównaniu do swoich podopiecznych i jak zostać trenerem piłkarskim. Nie jest to wcale takie proste! Z artykułu na temat roli trenera w piłce nożnej dowiesz się: Jaką rolę pełni w drużynie trener? Ile zarabia trener piłki nożnej? Jak zostać trenerem piłkarskim? Kim dla piłkarzy jest trener? Wiele zależy od jego osobowości O roli trenerów napomknęliśmy już kilka słów w artykule o menedżerze w piłce nożnej. Podkreślaliśmy tam, że trener i menedżer są wyrażeniami synonimicznymi głównie w futbolu brytyjskim. W innych krajach role tych osób w drużynie piłkarskiej wyraźnie się rozgranicza. Podczas gdy menedżer ma za zadanie kierować także polityką transferową czy inspirować działaczy do konkretnej wizji zarządzania klubem, trener skupia się przede wszystkim na aspektach sportowych i mentalnych. W materii sportowej trener piłkarski wraz ze sztabem szkoleniowym przygotowuje zawodników do wyzwań fizycznych. Do jego zadań należy dbanie o rozwój poszczególnych piłkarzy i całej drużyny, ustalanie odpowiednich treningów oraz wpajanie zespołowi schematów taktycznych. Dobór odpowiedniej formacji oraz desygnowanie składu na mecz nie przyniesie odpowiednich skutków, jeżeli poszczególni zawodnicy nie będą potrafili współpracować z kolegami oraz realizować konkretnych wytycznych. Być może ważniejsze niż kwestie sportowe są w przypadku trenera zadania psychologiczne. W opracowaniu taktyki oraz doborze treningów wyręczyć mogą go asystenci, ale to od niego zależy nastawienie zespołu jako całości. W zależności od cech osobowości trener piłki nożnej może być mistrzem motywacji, srogim nauczycielem, ciepłym opiekunem czy porywającym do wspólnej walki u swego boku kumplem. Jedno jest jednak pewne – nawet najlepsi gracze i najlepsza taktyka nie pomogą, kiedy zespół nie wykazuje wiary w zwycięstwo i głodu gry. To zapewnić może zaś wyłącznie szkoleniowiec. Ile zarabia trener piłki nożnej? Najlepsi dorównują boiskowym gwiazdorom Zarobki trenerów, podobnie zresztą jak piłkarzy, nie są jednolite. Chociaż zazwyczaj szkoleniowcy nie mogą liczyć na tak duże pieniądze, jak trafiają do prowadzonych przez nich zawodników, zdarzają się wyjątki. O najlepszych szkoleniowców, szczególnie tych mogących pochwalić się sukcesami, praktycznie co sezon toczone są wielkie batalie pomiędzy klubami. Dotyczy to szczególnie wyposzczonych klubów, które nastawione są na natychmiastowy sukces. Jacy specjaliści na trenerskiej karuzeli zarabiają dziś najwięcej? Najlepiej opłacanym trenerem w 2020 roku jest Diego Simeone z Atletico Madryt. Hiszpański klub wydaje na pensję szkoleniowca ponad 43 miliony euro rocznie, a jego nazwisko kojarzone jest z Atletico od wielu lat. Nawet brak zwycięstw na krajowym podwórku (zdominowanym przez gigantów takich jak FC Barcelona i Real Madryt) nie jest w stanie sprawić, żeby pracodawcy zaczęli mniej cenić Argentyńczyka. Drugie i trzecie miejsce na liście najlepiej zarabiających trenerów zajmują Pep Guardiola (ponad 23 miliony euro) oraz Jurgen Klopp (ponad 17 milionów euro). Ze względu na specyfikę brytyjskiego futbolu należałoby uznawać ich jednak za menedżerów. Jak wygląda to po zejściu na ziemię, w rodzimych warunkach? Trenerzy czołowych drużyn polskiej Ekstraklasy liczyć mogą na zarobki sięgające 35-40 tysięcy zł. W przypadku niższych klas rozgrywkowych widełki płacowe rozciągają się od 5 do 15 tys. zł. Wiele osób zainteresować mogą też zarobki instruktora piłkarskiego w okręgówce czy w drużynach juniorskich. Na takim szczeblu praca trenera jest często dorywcza, wiążąc się z wypłatą rzędu 1-2 tys. zł. Jak zostać trenerem piłkarskim? To długa, ale fascynująca droga Z zawodem trenera piłkarskiego kojarzeni są przede wszystkim ludzie związani w młodzieńczych latach z futbolem, będący piłkarzami i mający w klubach pewne umocowanie. Faktycznie, związek z danym zespołem czy rozpoznawalność w środowisku pomagają w otrzymaniu prestiżowej pracy na stanowisku trenera. Nawet dla klubowych legend stanięcie za sterami zespołu wiąże się jednak ze zdobywaniem odpowiednich licencji oraz wieloma szkoleniami. Jak zostać trenerem piłkarskim? Mimo iż od kilku lat jest to wolny zawód i nie potrzeba do niego wyższego wykształcenia, w wielu rozgrywkach odpowiednie licencje potrzebne są do nawet do bycia trenerem juniorów. Lokalne komórki Polskiego Związku Piłki Nożnej organizują kursy i szkolenia trenerskie. Dzięki nim trenować można młodych piłkarzy i piłkarki, a po odbyciu odpowiednich stażów i zdaniu egzaminów zostać trenerem w najniższych klasach rozgrywkowych. Wybór takiej kariery wiąże się z potrzebą nieustannego rozwoju. Wspinanie się po kolejnych szczeblach kończy kurs UEFA PRO. Licencja zdobyta dzięki jego ukończeniu pozwala na prowadzenie zespołu w rozgrywkach Ligi Mistrzów czy rodzimej Ekstraklasy. Dotarcie do takiego poziomu zająć może jednak długie lata, dlatego wielu zawodników chcących zostać trenerem piłkarskim rozpoczyna kształcenie w tym kierunku jeszcze podczas zawodowej kariery.
Damian Rokicki Chociaż polskie kluby w piłkarskiej Europie praktycznie się nie liczą, ich piłkarze mogę liczyć na sowite pensje. W 2013 roku po raz siódmy firma Deloitte przygotowała raport „Piłkarska Liga Finansowa”. Wynika z niego, że w 2012 r. kluby występująca w polskiej ekstraklasie zarobiły ponad 353 miliony złotych. Ponad 60 milionów to dorobek mistrza kraju – Legii Warszawa. Zobacz też: Co wpływa na wysokość wynagrodzeń Polaków Łączne przychody klubów są o 10 milionów niższe niż rok wcześniej. Odbiło się to na pensjach piłkarzy – w 2012 r. na kontrakty zawodników większość klubów wydała mniej niż rok wcześniej. Dotyczy to głównie słabszych klubów, natomiast w tych, które co roku walczą o mistrzostwo kraju jak Legia Warszawa, Lech Poznań czy Śląsk Wrocław najlepsi wciąż mogą liczyć na zarobki rzędu 200-300 tysięcy euro rocznie, co w zestawieniu z mizernymi wynikami osiąganymi przez polskie kluby w europejskich pucharach może szokować. TVN24 Biznes i Świat/x-news Za najlepiej zarabiającego piłkarza ekstraklasy uchodzi Manuel Arboleda. Według „Przeglądu Sportowego” obrońca Lecha Poznań inkasuje rocznie 420 tysięcy euro. Rekordowy kontrakt z Kolumbijczykiem podpisano jednak dawno temu – w grudniu 2010 r. Wtedy Arboleda uchodził za najlepszego obrońcę całej ekstraklasy i głośno mówiło się nawet o przyznaniu mu polskiego obywatelstwa i powołania do reprezentacji Polski. „Manu” miał stać się podporą defensywy drużyny szykowanej na Euro 2012. Niestety, z powodu kolejnych kontuzji i problemów z powrotem do wysokiej formy nic z tego nie wyszło. Zobacz też: Oficjalne dane o średnich zarobkach w Polsce można włożyć między bajki Z grona Polaków najwięcej zarabia także inny piłkarz Lecha – Rafał Murawski, który ponoć za rok gry dostaje pensję w wysokości 350 tysięcy euro. Defensywy pomocnik wrócił do Lecha w styczniu 2011 r. po dwóch latach gry w rosyjskim klubie Rubin Kazań. – Arboleda i Murawski to zawodnicy, którzy tak wysokie gaże wywalczyli sobie kilka lat temu dobrą grą w eliminacjach Ligi Europejskiej, do tego na Murawskim Lech swego czasu zarobił kilka milionów, sprzedając go do Rubina – uważa Mateusz Borek, komentator telewizyjny meczów piłkarskich. – Dzisiaj pewnie te kontrakty są już za wysokie jak na politykę finansową, jaką chce prowadzić Lech Poznań. Tyle samo co „Muraś” zarabia obecnie Sebastian Mila – lider Śląska Wrocław. Dopiero za nimi uplasowali się zawodnicy mistrza kraju. Marko Šuler i Helio Pinto dostają od Legii po 250 tysięcy euro rocznie, chociaż żadnego z nich nie można nazwać pierwszoplanową postacią zespołu z Łazienkowskiej. Warto jednak wspomnieć, że w minionym sezonie to właśnie warszawski klub miał na swoim utrzymaniu najdroższego zawodnika – Daniel Ljuboja zarabiał nawet więcej niż Arboleda – ok. 450 tysięcy euro. Zobacz też: Będzie można sprawdzić ile zarabia twój szef? Szykuje się wojna o pieniądze Zarobki przekraczające 200 tysięcy euro robią wrażenie, ale przy gwiazdach lig angielskiej, hiszpańskiej czy włoskiej, piłkarze T-Mobile Ekstraklasy wypadają jak ubodzy krewni. Najlepiej zarabiający obecnie piłkarz świata, Kameruńczyk Samuel Eto’o, grający w rosyjskim klubie Anża Machaczkała, zarabia nieco mniej od Manuela Arboledy, czyli 380 tysięcy euro, ale… tygodniowo. Niewykluczone, że wkrótce przebije go Cristiano Ronaldo, który wkrótce ma otrzymać propozycję nowego kontraktu od Realu Madryt. Zdaniem Mateusza Borka obecne zarobki piłkarzy polskiej ligi odzwierciedlają ich umiejętności.– Po latach przepłacania polskie kluby zaczęły się liczyć z każdym groszem, w większym stopniu stawiając np. na młodzież – mówi znany komentator. – Kiedyś mieliśmy nawet kilkudziesięciu zawodników zarabiających powyżej 250 tysięcy euro. Dzisiaj na takie zarobki może liczyć kilku piłkarzy będących gwiazdami swoich drużyn i tak powinno pozostać. Najlepiej zarabiający piłkarze polskiej ekstraklasy wg „Przeglądu Sportowego” (kwoty roczne): Lp. Imię i nazwisko / nazwa klubu Kwota 1 Manuel Arboleda / Lech Poznań 420 tys. euro 2 Rafał Murawski / Lech Poznań 350 tys. euro Sebastian Mila / Śląsk Wrocław 350 tys. euro 4 Marko Šuler / Legia Warszawa 250 tys. euro Helio Pinto / Legia Warszawa 250 tys. euro Prejuce Nakoulma / Górnik Zabrze 250 tys. euro 7 Miroslav Radović / Legia Warszawa 240 tys. euro Najlepiej zarabiający piłkarze na świecie w 2012 roku wg „Forbes” (kwoty roczne): Lp. Imię i nazwisko / nazwa klubu Kwota (mln USD) 1 David Beckham / Paris-Saint Germain 50,6 2 Cristiano Ronaldo / Real Madryt 43,5 3 Lionel Messi / FC Barcelona 40,3 4 Sergio Aguero / Manchester City 20,8 5 Wayne Rooney / Manchester United 20,3 6 Yaya Toure / Manchester City 20,2 7 Fernando Torres / Chelsea FC 20,2 8 Neymar / Santos FC 19,5 9 Kaka / Real Madryt 19,3 10 Didier Drogba / Galatasaray 17,8 11 Steven Gerrard / Liverpool FC 17,3 12 Emmanuel Adebayor / Tottenham Hotspur 16,7 13 Zlatan Ibrahimovic / Paris-Saint Germain 16,6 14 Carlos Tevez / Manchester City 16,6 15 Samuel Eto’o / Anży Machaczkała 16 Sprawdź ogłoszenia: Praca
France Football opublikował listę 20 najlepiej zarabiających piłkarzy świata. Próżno szukać na niej reprezentantów Polski, nawet Roberta Lewandowskiego. Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na FacebookuDziennikarze francuskiego tytułu wzięli pod uwagę zarobki piłkarzy w sezonie 2018/2019. Na ostateczną sumę składają się pensja i wpływy z kontraktów zarabiają najlepsi piłkarze?Najlepiej zarabiającym piłkarzem tego sezonu jest Lionel Messi. Argentyńczyk zainkasował 130 milionów euro. Większą część tej sumy stanowi kontrakt z Barceloną, na mocy którego gwiazda Barcelony zarabia 86,9 miliona euro miejsce zajął Cristiano Ronaldo, który zarobił 113 milionów euro. W jego przypadku tylko 57,5 miliona pochodzi z pensji. Trzeci na liście najlepiej opłacanych piłkarzy świata jest uwagę zasługują miejsca takich piłkarzy jak Andres Iniesta czy Ezequiel Lavezzi. Ten pierwszy gra w japońskim Vissel Kobe, drugi w chińskim Hebei China Fortune zarabiający piłkarze świata 2019: 1. Leo Messi – 130 mln euro brutto 2. Cristiano Ronaldo – 113 mln euro brutto 3. Neymar – 91,5 mln euro brutto 4. Antoine Griezmann – 44 mln euro brutto 5. Gareth Bale – 40,2m mln euro brutto 6. Andrés Iniesta – 33 mln euro brutto 7. Alexis Sánchez – 30,7 mln euro brutto 8. Philippe Coutinho – 30 mln euro brutto 9. Ezequiel Lavezzi - 28,3 mln euro brutto 10. Luis Suárez – 28 mln euro brutto 11. Gerard Piqué – 27 mln euro brutto 12. Toni Kroos – 26,3 mln euro brutto 13. Mesut Özil – 25,8 mln euro brutto 14. Kylian Mbappé – 25 mln euro brutto 15. Oscar – 24,3m mln euro brutto 16. Sergio Agüero – 24,3 mln euro brutto 17. Kevin De Bruyne – 23,5 mln euro brutto 18. Hulk – 23,4 mln euro brutto 19. Paul Pogba – 23,3 mln euro brutto20. Sergio Ramos – 23 mln euro
ile zarabia trener piłki nożnej juniorów